SŁODKI KUCHARZ”, M. Bartkowicz


Czy wiecie o czym czasem marzę?

Że gdy dorosnę, zostanę kucharzem,

by wam, gdy wszyscy już dorośniecie,

dawać najlepsze potrawy na świecie.
 

Mógłbym serwować wam na śniadanie,

omlety z jajek-niespodzianek.

Na obiad barszczyk na rodzynkach.

Prawda, że już wam cieknie ślinka? 

Fotogaleria.